• Wpisów:269
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 dni temu
  • Licznik odwiedzin:9 251 / 972 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Budzisz się, chcesz być wszędzie, nie tutaj
Widzisz, że rżniesz głupa i tak pewnie nie słucha
Może ktoś jeszcze zapuka
I tak nie wierzysz w miłość, nie jesteś tak głupia
Czysty biznes jak rozwód starych
Związek jest skomplikowany, jesteście po prostu sami
Nawet nie zbierasz w zdanie słów porozrzucanych
Nie podpalasz się, to musi się po prostu spalić"

 

 
" [...] Zawróciłam sprzed bram śmierci. Tylko Jamie był siłą, która zdołałaby mnie wyciągnąć spod tamtej bariery. [...] Zdawałam sobie sprawą, że jeszcze nadal tkwię w świecie umarłych, a Jamie jest jedyną osobą, która może mnie wyprowadzić z tunelu, do ziemi żyjących. To dlatego od niego uciekałam, robiłam wszystko, co w mojej mocy, by trzymać się od niego z daleka, żeby już nigdy go nie zobaczyć, nie dotknąć. Nie chciałam wracać. Nie chciałam czuć. Nie chciałam kochać tylko po to, by raz jeszcze stracić wszystko, co składa się na moje szczęście.
Za późno. Wiedziałam to, mimo że jeszcze walczyłam, żeby zatrzymać przy sobie ten kokon, który mnie chronił przed życiem. Moje zmagania jednak tylko przyspieszały proces zniszczenia warstwy ochronnej. To było tak, jakbym chciała chwycić szarą chmurę, która rozproszyła się w chłodnej mgle pomiędzy palcami. Czułam nadejście światła. Bałam się, że będzie mnie parzyło i oślepiało."

 

 
"– Chciałbym, żebyś mogła mi pomóc. Pragnę tego jak najżarliwiej, bo niewiele czuję teraz ulgi. Ale nie jest to jak zatruty kolec, który wystarczy właściwie uchwycić, żeby dał się wyciągnąć bez szkody.[...]
Nie czuje się tego nawet tak, jak jakiegoś złamania. Gdyby dało się poukładać wspomnienia kawałek po kawałku, tak jak nastawiałaś kości mojej ręki, z radością zniósłbym ból.[...]
To... trudno wyjaśnić. Jest... jest jak... chyba jest tak, jakby każdy miał w sobie jakieś małe, prywatne miejsce, przypominające fortecę, w której żyje jego część. – Może to dusza, a może po prostu jakaś część ciała, która sprawia, że jesteś właśnie sobą, a nie kimś innym.[...] Przed nikim nie obnażasz tej cząstki siebie, chyba że przed kimś, kogo kochasz nad życie. [...] Teraz jest tak, jakby... jakby moją fortecę wysadzono prochem i nie zostało nic prócz popiołów i dymiącego szkieletu, a ta mała naga rzecz, która tam żyła, wyszła na światło dzienne i piszczy, i płacze ze strachu, próbując się schować pod źdźbłem trawy albo kawałkiem liścia, ale... ale nie... nie bardzo jej się to udaje. – Głos mu się załamał.

 

 
„Sam mogę znieść ból, ale nie zniósłbym twojego. Do tego trzeba więcej siły, niż mam”

 

 
"Ludzie mówią, że Cię kochają. Tak naprawdę kochają to jak się czują dzięki kochaniu kogoś. Albo kochają to co mogą od Ciebie wziąć."

 

 
"Ona ciągle przypomina mi
Że ciebie wciąż nie ma
A ja wciąż jestem samotny
On ciągle przypomina mi
Jak było dobrze
Kiedy byliśmy szalenie

Zakochani
Zakochani
Ona ciągle przypomina mi
Jak dobrze było
Było
Ona ciągle przypomina mi

Noce, tęsknię za znikającymi nocami
Nie spaniem do poranka
Śniadaniem do łóżka
Teraz on, leży w pościelach
Tych, które mi kupiłeś
Zawinięty w nie niedbale
To powinieneś być ty"
 

 
"Przeszłość to pociąg który już odjechał.
Przyszłość to tylko myśl.
Teraźniejszość to prezent od życia.
Dlatego żyj teraźniejszością z doświadczeniem z przeszłości i nadzieją na przyszłość."

 

 
"Kiedy odkrywasz, że osoba którą kochasz prócz zalet ma także wady, cierpisz bo to boli. Czujesz, że czar prysł, ale na tym polega życie. Zdajesz sobie sprawę, że nie możesz mieć wszystkiego. Może na tym polega dorastanie?"

  • awatar szaroszarabajka: Kocha sie za wszystko, i moim zdaniem akceptuje się wtedy wszystkie zalety tak samo jak wady.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"Powinni cie cenić taką jaka jesteś, nie taką jaką by cię chcieli."

 

 
"Nie boi się ten,
kto nie ma nic do stracenia."

 

 
"Czyżby nie przewidywała, że istnieje takie zabrnięcie w samotność, że powrót jest już niemożliwy?"

 

 
"- Córeczko, musisz zrozumieć, że jesteś kobietą za którą mężczyźni będą szaleć i rwać sobie włosy z głowy. Ale nie taką z którą się ożenią.
- Dlaczego?
- Bo życie z Tobą to totalna niewiadoma i ciągle podniesione tętno, sama z sobą nie możesz wytrzymać a co dopiero ktoś. Mężczyźni potrzebują spokoju, a Ty większość z nich byś na wióry rozniosła."

 

 
"Ludzie tacy jak ja nie umierają śmiercią naturalną, ludzie ja drażnią się z losem."

 

 
"Czyżby nie przewidywała, że istnieje takie zabrnięcie w samotność, że powrót jest już niemożliwy?"

 

 
"Śmierć jest bramą do nowego życia.
Żyjemy dziś i żyć będziemy ponownie.
Powrócimy w wielorakich postaciach"
- Egipska modlitwa wskrzeszenia. Modlitwa ślepca

 

 
"Jesteś odważniejsza niż uważasz, silniejsza niż ci się wydaje i... mądrzejsza niż myślisz."

 

 
" - Nie czułbym się...samotny.
- Nie jesteś sam. Jesteśmy tu dla ciebie.
- Wiem. Ale czasem nie czuję tego.
Nie dopuszczam tego, wiesz?
- Nie można uciec od własnego życia.
Jest twoje i jest cenne.
Musisz je zaakceptować."

 

 
"Szczęście... to nie dostanie tego, czego chcesz. To przeżycie, kiedy tego nie chcesz."

 

 
"Życie jest pełne czarnych dziur.
W każdej chwili możemy w nie wpaść.
Tak już jest."

 

 
"Poznanie siebie to początek mądrości."

 

 
"Ludzi nie obchodzi, ile wiesz, dopóki nie wiedzą, jak bardzo ci na nich zależy."

 

 
"Czasami najdłuższy kilometr to ten który przechodzisz samotnie."

 

 
"Szczęście nie polega na tym by dostać to czego się chce. Lecz na tym, by zaakceptować to czego się nie chce."

 

 
"Ludzi nie obchodzi, ile wiesz, dopóki nie wiedzą, jak bardzo ci na nich zależy."

 

 
"Wyobraziła sobie najpiękniejszy ogród, ale słońce nie pokonało szarości." / "To write love on her arms"

 

 
"Najgorszy jest powrót na brzeg" /"TWLOHA"

 

 
Oglądałam wczoraj film "To write love on her arms" i natknęłam się na tą historię. Historia jest smutna, ale ze szczęśliwym zakończeniem. A sposób jej napisania po prostu cudowny! Gorąco polecam do przeczytania! Może niektórych wiele nauczyć.
Tutaj macie link --> https://twloha.com/learn/story/

 

 
"Któregoś dnia spotkasz kogoś wyjątkowego, kogoś, kto rzuci cię na kolana jednym uśmiechem. Kogoś, kto zniewoli twoją duszę jednym spojrzeniem pięknych oczu. Nagle kula ziemska przechyli się na swojej osi i wskaże właśnie na nią. I będziesz wiedział, że spotkałeś swoje przeznaczenie."

 

 
"Koniec nie przychodzi. Koniec czeka. Na najlepszy moment, żeby coś zakończyć. Żadne strzały z łatwopalnej czy atak z bombowca nie przyspieszą końca. Koniec musi się stać tak po prostu. Tak jak po prostu zdarza się herbata z sokiem i wymiana oleju w aucie. Koniec ma cierpliwość, świętą, ale od święta też może się zdarzyć. Jest cały czas za plecami, uwiera w podeszwę, gryzie. Koniec czeka. Na najlepszy moment. W samochodzie, w sklepie, u fryzjera, na szynach, w maszynce do mięsa, w ustach. W pierdolonych czekoladkach z serduszkiem."